Czy wiesz, że jesień potrafi „przemalować” nie tylko drzewa, ale i nasze samopoczucie?
Żółty, czerwony, burgund i brąz – polska złota jesień to intensywna paleta, która doskonale przenosi się do wnętrz. W Dzień Dobry TVN opowiedziałem, które odcienie są najmocniejsze tej jesieni w aranżacjach i dlaczego kolory realnie wpływają na nasz nastrój. Bo kiedy robi się chłodniej, dom staje się naszym najważniejszym „klimatem” – również emocjonalnym.
Najmodniejsze kolory jesieni
Jesienią więcej czasu spędzamy w domu, więc to, co widzimy wokół siebie, zaczyna mocniej oddziaływać na samopoczucie. Dobra wiadomość jest taka, że nie trzeba rewolucji. Czasem wystarczy drobna zmiana: tekstylia, dodatki, jeden akcent na ścianie, nowe światło – i wnętrze zaczyna pracować na nasz dobrostan.
W rozmowie podkreśliłem też ważną rzecz: beżo-brązy mamy „zapisane” jako kolory ziemi. Dają poczucie stabilności, spokoju i osadzenia. A kolor to nie „farba”. To odbite światło, które trafia do oka i uruchamia reakcje w naszym układzie nerwowym i hormonalnym. Dlatego jedne barwy wyciszają, inne pobudzają – nawet jeśli nie umiemy tego nazwać.
Jak kolory działają na mózg?
Kolory wpływają na nasz umysł błyskawicznie – w ułamku sekundy budują skojarzenia. Co ważne, te skojarzenia zależą także od kontekstu kulturowego: kraju, w którym dorastaliśmy, doświadczeń i symboli, jakie nosimy w głowie.
Jesienna paleta ma w sobie szczególną siłę, bo łączy przytulność z energią. Oto jak zwykle „czyta” je nasz mózg:
- Bordowy / burgund – skojarzenie z elegancją, głębią, przytulnością.
- Brązowy / czekoladowy – ciepły, nastrojowy, „otula” przestrzeń.
- Żółty / musztardowy – pobudza zmysły, dodaje życia, rozświetla.
- Zielony – uspokaja, daje wrażenie równowagi i oddechu.
W praktyce to oznacza jedno: zmieniając dodatki, możesz zmieniać odczuwanie swojego domu. Kolory to nie tylko estetyka – to narzędzie, które pracuje na emocjach.
Kolor w domu to Twoja prywatna regulacja nastroju
Jesień jest świetnym momentem, żeby podejść do wnętrza jak do „systemu wspierającego”. Jeśli chcesz więcej spokoju – sięgnij po zielenie, beże i czekoladowe brązy. Jeśli potrzebujesz energii – dodaj musztardę, złoto, ciepłe czerwienie. Nie po to, by było „modnie”, ale po to, by było Ci lepiej.
Co z tego wynika dla Ciebie?
Kolory mogą poprawić nastrój szybciej, niż zdążysz wypić jesienną herbatę. Warto więc traktować je świadomie: jako język, którym wnętrze mówi do Twojego mózgu każdego dnia. Jeśli chcesz, by dom dodawał Ci energii, koił lub budował poczucie komfortu – kolor jest jednym z najprostszych i najsilniejszych narzędzi.
dr Marek Borowiński
